Historia Barbary
Od wielu lat mój syn niszczy życie swoje, swojej córki i moje. A mimo to, wciąż kocham mojego „błękitnookiego chłopca”. I wciąż mam nadzieję, że pewnego dnia wróci z samego dna piekła. Dlatego napisałam testament i go wydziedziczyłam. Żeby miał do czego wracać. Jaśka urodziłam wcześnie. Miałam 20 lat i jak się szybko okazało tylko…
